stosześćdziesiątosiemcentymetrówprzenajszczęśliwości przemykającej się między rzęsami, łaskoczącej piegi, wywołującej uśmiech, pachnącej nim, smakującej arbuzowym sokiem. w sukience w kwiaty, z przeciwsłonecznymi na nosie, ze słońcem w ręce. czytającej wirgie na pomarańczowobiałym kocu w kratkę, gdzieś, tam, na zzieleniałej z wiosny łące, wśród bujnie puchatych dmuchawców.
'pomaturo'. trwaj. ago zaryan. śpiewaj. bo. moje uszy należą do Ciebie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
i niech tak trwa i trwa.
blogspot rządzi.
a rok temu w czas matur też była taka piękna pogoda jak teraz..
zmieniłam adres: www.allthesudden.blogspot.com
Prześlij komentarz