potajemnie kocham się w Kuczoku. podniecam się jego słowami, snutymi przez niego opowieściami zanurzonymi w literaturze. przy ‘widmokręgu’ płakałam z rozemocjonowania. znów doszłam do wniosku, że jestem utkana z cudzych słów, że jestem pięćdziesięciosześciokilogramowym zlepkiem cytatów.
więc kocham Cię Kuczoku, kocham i tak szybko nie przestanę, bo ‘w.’ to jedna z najlepszych książek jakie czytałam w życiu.
byłam dziś w parku, z parasolką w ręce siedziałam na mokrej ławce, pieściłam zmysły, bo uwielbiam zapach deszczu i skoszonej trawy.
jadę do miasta K.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz