niedziela, 8 czerwca 2008

ja nie chcę wiele, ale nie mniej niż wszystko, Ciebie i zieleń.

bezmyślnie roztapiam się w otoczeniu, zakopuję się w miękkich kocach, aromatach herbaty, pierniczkach korzennych, konikach morskich, gubię między kolejnymi stronnicami 'przeminęło z wiatrem' (!), drążę myśli, o Ł., okuliście, mieszkaniu w mieście w., studiach, prawie jazdy i o tym, że byłabym świetną pisarką, gdyby nie liczne niedomagania warsztatu lub zupełny jego brak, bo tak: emocjonalność idealnie wręcz nadszarpana, obsesyjność, w kieszeniach dżinsów kamienie, goździki kupuję sama, miotam się, szarpię, morze wina- może moja wina.

wczoraj w mieście w. kupiłam sobie kapelusz, najpiękniejszy.

'ja nie chcę wiele
ale nie mniej niż wszystko, Ciebie i zieleń
i żeby listkom akacji było wietrznie,
i żeby sercu - bezpiecznie,
i żeby kot się bawił firanką...'
pan broniewski