z kasiowego ogródka zerwałam szczypiorek, sałatę, z lodówki wyciągnęłam pomidory jajka rzodkiewkę ser żółty i sałatkę z pora. zaparzyłam herbatę, żółty koc wyciągnęłam na trawę, obudziłam kasię olę zjadłyśmy. śpiewał nam pan fogg.
cud miód i orzeszki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Uwielbiam Fogga o poranku, i szczypior z kwaszoną śmietaną.
Prześlij komentarz