poniedziałek, 14 lipca 2008

a ja. tęsknię za smokiem.

poukładało się. czasem znajduje się odpowiedzi tam, gdzie nie chciało się szukać.

pomiędzy zbyt poważnymi rozmowami, drylowaniem śliwek a grą w klasy (tak Soniu, czytam. powolutku, i też nie wiem czy skończę.) jest nieustanna walka o zachowanie równowagi. jest modlitwa o jasność, klarowność umysłu. i miłość.
moja eLka jest czasami czerwona, czasami złota, nieważne, chciałam tylko napisać, że cieszę się jak dziecko gdy ustawiam kierownicę, zaciągam hamulec ręczny czy cofam. instruktor mówi, że tak, że podoba mu się. mi również. 

nie lubię tego uczucia gdzieś tam, niepokoju, ucisku na żołądek i drżenia rąk. tęsknię za smokiem, a oprócz marzeń warto mieć papierosy.

1 komentarz:

Sonia pisze...

cieszę się, że się poukładało. nie myśl o tym jednak dużo - myślenie i analizowanie czasem zabija uczucia.

powodzenia na prawku.

:*