ledwoledwo. mam już wszystkiego powyżej uszu, powyżej serca. i coś we mnie pęka, coś gaśnie, coś się wypala. chcę złagodzić niepewności, chcę pokonać niewiedzę, ale. nie umiem, nie mam siły. zaprzyjaźniam się z żółtym dywanikiem, tym z łazienki, bardzo możliwe, że już na zawsze, że nareszcie tak od serca, bo już trochę łez na niego wylałam. myśli uciekają do bolesławca, do niego, a papierosy już nie smakują.
cały dzień śpiewam z agą zaryan.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
zdarzało mi się płakać na żółtym dywaniku w łazience, oj zdarzało.
Prześlij komentarz