'-widzisz tutaj kółko?
-no nie, bo zamazałaś...
-bo to było Wczoraj... i nie ma. jest tylko Dziś. lubisz Dziś?
-to znaczy chodzi Ci, czy dziś jest ok?
-musisz lubić Dziś to Dziś Ciebie polubi. a o Wczoraj zapomnij to ono zapomni o Tobie.
-niezłe, a o jutrze też coś masz?
-o Jutrze nie wolno. ono nie jest nasze... o świcie do każdego przyjeżda wóz i przywozi mu jego Jutro. ale wcześniej nie wolno tego dotknąć, bo nie wiadomo czy będzie Twoje.'.
potrzebowałam tego filmu. 'ogród luizy'. zdecydowanie u l u b i o n y.
(mam mało czasu, na dźwięk tych słów odruchowo przykładam dłoń do ust. w moich żyłach płynie zdecydowanie za dużo teiny, nie zasnę. będę myślała o tym, że kiedyś, może niedługo, w każdym razie nie teraz ani za chwilę, usiąde z tym kimś przed kominkiem, upijemy się, czymkolwiek, moje włosy będą przetapiać się między jego palcami. a w moje urodziny ulepimy razem dom z plasteliny. kiedyś na pewno.).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
w wolnej chwili spojrzę.
mam na płycie. czekam na odtwarzacz z serwisu.
tak 'ogród luizy' jeden z ulubionych. mimo, iż trochę zbyt bajkowy.
Prześlij komentarz