za oknem pruszy śnieg, laptopa mam na kolanach, zatapiam się w pościeli z papierosem w ręku, hura!jestem sama w domu. jestem też w deszczu maleńkich żółtych kwiatów, jestem w tych słowach i między nimi również.
głupia,kiedyś marzyłam o czymś takim.
nie chcę okruchów z twego stołu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz