poniedziałek, 10 sierpnia 2009
niedziela, 7 czerwca 2009
piątek, 5 czerwca 2009
kocham się w tobie w czerwcu najbardziej historia mamon lescaut i kawalera des grieux pod kołdrą pod kołdrą też wiele innych szczęść i słowa co rozszerzają źrenice a gdy wypuszczasz dym z papierosa boję się że wyleci też twoja dusza ciągle zapominam ci o tym powiedzieć i o tym że mam dużo nowych książek że fascynuje mnie osiecka że już wiem że obrazy modiglianiego to za oczy tych kobiet kocham
środa, 13 maja 2009
czwartek, 30 kwietnia 2009
posadziłam goździki i jaśniałam to jaśnienie znowu okazało się jaśnieniem supernowy już go nie ma teraz dużo się boję kocham się w marku hłasce oraz na własne życzenie samotnieje inna nie będę rozczula mnie myśl że to już cztery lata nam minęły że mimo wszystko przez te wszystkie lata szliśmy ręka w rękę
czasem bywamy tacy szczęśliwi
czasem bywamy tacy szczęśliwi
piątek, 13 marca 2009
wiesz, temu jednemu mężczyźnie chciałabym dać, tak zwyczajnie, tak najzwyczajniej w świecie - jak podarek imieninowy czy urodzinowy - całe moje życie. bez reszty. chciałabym być z nim i podróżować z nim, i czekać na niego wtedy, kiedy nie mógłby mnie ze sobą zabierać. chciałabym dla niego utrzymywać dom w czystości i robić zapasy na zimę, kompoty, konfitury, marynować grzyby, kwasić ogórki, butelkować szczaw, pomidory, kisić kapustę i inne wspaniałości. chciałabym mu zrobić na drutach albo na szydełku długi, długi ciepły szalik i ciepły sweter, i ciepłe rękawiczki, i ciepłą czapkę, i bardzo ciepłe skarpety, i w ogóle...
edward stachura, 'pokocham ją siłą woli'
porozmawiaj z nią
edward stachura, 'pokocham ją siłą woli'
porozmawiaj z nią
niedziela, 8 marca 2009
piątek, 6 marca 2009
gdybyśmy się dzisiaj kochali a gdybyś był to kochalibyśmy się na pewno płakałabym trzy razy dłużej niż zwykle ostatnie noce to pisanie listów do ciebie których pewnie i tak nigdy nie przeczytasz to płakanie za tobą i tęsknienie ogromne upić mnie można tak łatwo jak zasmucić czy rozszczęśliwić noszę trampki zasypiam na wykłady profesora miodka mam gorączkę i czekam na wiosnę i postanawiam ją uczynić najlepszą wiosną mojego życia i w dodatku przedłużyć na niesłychanie długo doktor od filozofii w trakcie wykładu cytuje nam fragmenty piosenek marysi peszek ja w lubińskiej pościeli czytam 'pannę z mokrą głową' mam dziwne sny
czwartek, 12 lutego 2009
środa, 11 lutego 2009
'zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
i najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
i choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła
zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
już w ostatni por skóry tak dawno mej wniknąłeś
że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
i choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz'
zrób coś,bym uwierzyła.niepościelone łóżko plus książek stos.chciałabym mieć kota.
ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
i najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
i choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła
zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
już w ostatni por skóry tak dawno mej wniknąłeś
że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
i choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz'
zrób coś,bym uwierzyła.niepościelone łóżko plus książek stos.chciałabym mieć kota.
sobota, 7 lutego 2009
'wtedy kay wybuchnął płaczem i odłamek szkła wypadł mu z oka, poznał gerdę i zawołał radośnie: – gerdo, kochana, mała gerdo! gdzieś była tak długo? i gdzie ja byłem? – rozejrzał się wokoło. – jakże tu zimno! jak pusto i rozlegle!
i przytulił się mocno do gerdy, a ona śmiała się i płakała z radości; było to takie piękne, że nawet kawałki lodu zaczęły tańczyć z radości...'
bo trochę bardzo jestem kajem
bo teraz to śnią mi się twoje buty obok moich
i przytulił się mocno do gerdy, a ona śmiała się i płakała z radości; było to takie piękne, że nawet kawałki lodu zaczęły tańczyć z radości...'
bo trochę bardzo jestem kajem
bo teraz to śnią mi się twoje buty obok moich
niedziela, 1 lutego 2009
justyna przynosi mi herbatę w torebkach o kształcie serduszek a ja tłumaczę adrianowi że z miłością jest jak z płynem do robienia mydlanych baniek strasznie chcesz go mieć w końcu dostajesz drżą ci ręce robisz pierwszą bańkę jest piękna i kolorowa odbija się w niej słońce pęka płaczesz ale zaraz robisz drugą
tymczasem czasem budzę się o wrocławskiej trzeciej nad ranem ze łzami w gardle nie pisz mi że jestem silna ja tak często płaczę
tymczasem czasem budzę się o wrocławskiej trzeciej nad ranem ze łzami w gardle nie pisz mi że jestem silna ja tak często płaczę
Subskrybuj:
Posty (Atom)