wysokie obcasy wywiad z zofią kucówną kiwam głową gdy stwierdza że jest recydywistką
bo ja też
czwartek, 12 lutego 2009
środa, 11 lutego 2009
'zrób coś, abym rozebrać się mogła jeszcze bardziej
ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
i najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
i choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła
zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
już w ostatni por skóry tak dawno mej wniknąłeś
że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
i choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz'
zrób coś,bym uwierzyła.niepościelone łóżko plus książek stos.chciałabym mieć kota.
ostatni listek wstydu już dawno odrzuciłam
i najcieńsze wspomnienie sukienki także zmyłam
i choć kogoś nagiego bardziej ode mnie nagiej
na pewno mieć nie mogłeś, zrób coś, bym uwierzyła
zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
już w ostatni por skóry tak dawno mej wniknąłeś
że nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
i choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz'
zrób coś,bym uwierzyła.niepościelone łóżko plus książek stos.chciałabym mieć kota.
sobota, 7 lutego 2009
'wtedy kay wybuchnął płaczem i odłamek szkła wypadł mu z oka, poznał gerdę i zawołał radośnie: – gerdo, kochana, mała gerdo! gdzieś była tak długo? i gdzie ja byłem? – rozejrzał się wokoło. – jakże tu zimno! jak pusto i rozlegle!
i przytulił się mocno do gerdy, a ona śmiała się i płakała z radości; było to takie piękne, że nawet kawałki lodu zaczęły tańczyć z radości...'
bo trochę bardzo jestem kajem
bo teraz to śnią mi się twoje buty obok moich
i przytulił się mocno do gerdy, a ona śmiała się i płakała z radości; było to takie piękne, że nawet kawałki lodu zaczęły tańczyć z radości...'
bo trochę bardzo jestem kajem
bo teraz to śnią mi się twoje buty obok moich
niedziela, 1 lutego 2009
justyna przynosi mi herbatę w torebkach o kształcie serduszek a ja tłumaczę adrianowi że z miłością jest jak z płynem do robienia mydlanych baniek strasznie chcesz go mieć w końcu dostajesz drżą ci ręce robisz pierwszą bańkę jest piękna i kolorowa odbija się w niej słońce pęka płaczesz ale zaraz robisz drugą
tymczasem czasem budzę się o wrocławskiej trzeciej nad ranem ze łzami w gardle nie pisz mi że jestem silna ja tak często płaczę
tymczasem czasem budzę się o wrocławskiej trzeciej nad ranem ze łzami w gardle nie pisz mi że jestem silna ja tak często płaczę
Subskrybuj:
Posty (Atom)