'wtedy kay wybuchnął płaczem i odłamek szkła wypadł mu z oka, poznał gerdę i zawołał radośnie: – gerdo, kochana, mała gerdo! gdzieś była tak długo? i gdzie ja byłem? – rozejrzał się wokoło. – jakże tu zimno! jak pusto i rozlegle!
i przytulił się mocno do gerdy, a ona śmiała się i płakała z radości; było to takie piękne, że nawet kawałki lodu zaczęły tańczyć z radości...'
bo trochę bardzo jestem kajem
bo teraz to śnią mi się twoje buty obok moich
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz